13 maja 2009

z komóreczki

Czasami zdarza się, że spotyka mnie coś ciekawego, ale akurat nie mam ze sobą aparatu i muszę ratować się komórką.

Jedna z bocznych dróg prowadzących na uniwersytet.

Ostatnio w sprzedaży pojawiły się rambutany. Chyba najładniejsze owoce jakie kiedykolwiek widziałam, a na dodatek smaczne :]

Na koniec oczywiście najlepsze. Wychodzi tutaj taka gazeta Bangkok Post - cała po angielsku i wyglądem bardziej przypomina The New York Times niż Fakt. Na pierwszej stronie znalazłam dzisiaj ogłoszenie.

Jakby ktoś był zainteresowany pozycją pierwszą (albo jakąś inną) to proszę się odezwać na priv :] Pzdr Witka bo wiem, że to jego ulubiony temat ;D

1 komentarz:

  1. Dziękuję!!! Można prosić o portret w lepszej rozdzielczości i czy możesz sprawdzić czy to nie trans.... wiem wiem mała rzecz a cieszy, ale nie zawsze! :)

    OdpowiedzUsuń