2 września 2009

Przeprowadzka

W ramach oszczędności po wyjeździe mojej 5-miesięcznej koleżanki postanowiłam zmienić mój apartament w 5-gwiazdkowym akademiku na inną norkę. W pokoju mam dwa łóżka: jedno do wypoczynku dziennego, a drugie do nocnego :) Poza tym jest siedem włączników światła, przy czym w trzech można jeszcze regulować ilość światła. Jednak to co najbardziej tutaj lubię to ilość okien i widoki z nich. Po przebudzeniu widać prawie wschód słońca.Jak te chmurki się już rozejdą to wszędzie dookoła widać góry. Te trochę dalej wyglądają tak.Po drugiej stronie mam już góry praktycznie na wyciągnięcie ręki. Niestety blok zasłania sam szczyt z Doi Suthep. Przedwczoraj także miałam gościa w pokoju. Na początku myślałam, że to Paulina o nazwisku Jaszczur wysłała mi kogoś ze swojego licznego rodzeństwa na zastępstwo.Jaszczureczka została nawet nazwana 'Paula II' ale gdzieś mi uciekła. Mam nadzieję tylko, że mi z chrupek nie wyskoczy.

A tak w ogóle to u mnie same nudy, muszę pisać dużo esejów, a jakoś mi to w ogóle nie idzie. Poza tym w poniedziałek przyjeżdża mamuśka z koleżankami więc wakacje się skończą :D

2 komentarze: